św. Rita


Św. Rita (V 1381 – 22 maja 1457) (Biografia św. Rity opracowana na podstawie: Louis Couëtte, Święta Rita z Cascia (1381-1457) – święta od spraw beznadziejnych, w: „Vox Domini”, nr 1/97, s.4-6) – urodziła się w 1381 r. we włoskiej miejscowości Cascia jako jedyne dziecko małżeństwa Antoniego Lotti i Amaty Mancini.[1] Oboje byli pobożni i zasłynęli w swej wiosce jako ludzie wprowadzający pokój między zwaśnionymi sąsiadami. Rita była ich wymodlonym u Boga dzieckiem, które tracącej już nadzieję Amacie zapowiedział anielski głos. On też kazał nazwać dziecko Ritą, (po polsku ‘perełka’) na cześć św. Margarity.

Rodzice wychowywali dziewczynkę w głębokiej pobożności. W wieku dojrzewania intensywnie myślała o życiu zakonnym, jej rodzice znaleźli jednak dla niej kandydata  na męża i nie zważali na pragnienia Rity. Posłuszna ich woli poślubiła Paola, który miał opinię człowieka brutalnego, hulaki i rozpustnika. Wkrótce po ślubie dały o sobie znać wszystkie negatywne cechy męża, Rita jednak znosiła jego zachowanie w milczeniu, modląc się nieustannie o nawrócenie męża. W tej intencji często też podejmowała różne umartwienia i posty. Po narodzeniu bliźniaków Paolo znacznie złagodniał na dłuższy czas. W 18. roku ich małżeństwa rodzina Rity przeżyła ogromny wstrząs. Paolo został zamordowany. Rita, przybywszy na miejscy zbrodni, dowiedziała się od świadka śmierci męża, że Paolo przed śmiercią przebaczył napastnikom i zwrócił się do Boga. Rita przebaczyła zabójcom męża, ale jej synowie postanowili, że pomszczą ojca. Wówczas Rita zaczęła szturmować niebo modlitwami, prosząc Boga, by nie pozwolił na ten haniebny czyn. Mówiła Mu nawet, że wolałaby, aby chłopcy zmarli bez grzechu śmiertelnego, niż żyli, mając na sobie znamię zabójców. Bóg miał w swych planach wobec Rity takie właśnie rozwiązanie. Kilka miesięcy po śmierci ojca chłopcy ciężko zachorowali i wkrótce zmarli, wcześniej jednając się z Bogiem.

Rita w krótkim czasie straciła całą rodzinę. W trakcie długich samotnych medytacji wróciła myślą do pragnienia, które rozpalało ją w młodości – do pragnienia życia w zakonie. Udała się więc do klasztoru Sióstr Augustianek w Cascia. Trzykrotnie odmówiono jej wstąpienia do wspólnoty, argumentując to jej wdowieństwem, ale też faktem, że część zakonnic pochodziła z rodów, z którymi Paolo toczył waśnie. Rita uświadomiła sobie, że jedyną szansą na to, by mogła zostać zakonnicą, jest pojednanie skłóconych rodów. Rozpoczęła wówczas wędrówkę od domu do domu, prosząc mieszkańców o pojednanie. Jej działania i modlitwy zostały wysłuchane. Przeciwnicy zaczęli się jednać, a ona została przyjęta do klasztornej wspólnoty. Na początku nie było jej jednak łatwo, bowiem przełożona i inne siostry ćwiczyły ją w posłuszeństwie i cierpliwości. Między innymi kazano jej podlewać codziennie kawałek drewna włożony do suchej ziemi. Rita, wykonując absurdalny nakaz, została wkrótce świadkiem cudu – drewno wypuściło pączki, a wkrótce przemieniło się w krzew winogrona. Postawa Rity uświadomiła przełożonym, że jest ona gotowa na złożenie ślubów. Po tej uroczystości Rita – zakonnica została skierowana do pracy w szpitaliku.

Oprócz swoich obowiązków, które wykonywała przy chorych z wielka troską, Rita ogromny nacisk kładła na modlitwę i umartwienia. Pod wpływem kazania, jakie usłyszała w Wielki Piątek roku 1443 zrodziło się w niej wielkie pragnienie, by współcierpieć ze Zbawicielem i poczuć ból choć jednego z cierni w Jego koronie. W tym momencie cierń z gipsowego posągu Chrystusa oderwał się i uderzył Ritę w czoło. Od tej chwili stygmat ciernia został na jej czole do końca życia, przynoszą ból, nie gojąc się i wydając nieprzyjemną woń Z uwagi na tę ostatnią cechę Rita została umieszczona w celi na końcu korytarza. Siostry niechętnie ją odwiedzały. Dla Rity jednak możliwość uczestniczenia w bólu Jezusa była owym ewangelicznym „słodkim jarzmem”, za które była Mu ogromnie wdzięczna.

W 1457 r. Rita poważnie podupadła na zdrowiu. Jedyną osobą, która towarzyszyła jej w cierpieniach, była kuzynka. Pewnego zimowego dnia, chora poprosiła ją, by przyniosła jej z ogrodu różę z krzaka, który kiedyś pielęgnowała. Kuzynka poszła do ogrodu wbrew głosom sióstr i rzeczywiście znalazła na krzaku dorodną różę.

Rita zmarła 22 maja 1457 r.  W momencie jej śmierci cela napełniła się cudownym zapachem. Jedna z sióstr, mająca sparaliżowane ramię, chciała pocałować zmarłą, a w momencie, gdy to zrobiła, została uzdrowiona. Cuda zaczęły się mnożyć, a do tego jej ciało w kilka dni po śmierci pozostawało nienaruszone. Siostry postanowiły więc złożyć je w kaplicy pod ołtarzem. Obecnie znajduje się ono w Bazylice św. Rity w Cascia, wciąż w doskonałym stanie.

Rita została beatyfikowana w 1628 r. przez papieża Urbana VII. Uroczystość ta, odbywająca się w kościele parafialnym, została zakłócona przez ludzi, których przybyły niezliczone rzesze, nie mogące pomieścić się w świątyni. Wówczas Rita dokonała kolejnego cudu – podniosła głowę, otworzyła oczy i spojrzała na wiernych, którzy natychmiast zaprzestali krzyków. Podobno ten cud Rita powtórzyła jeszcze wiele razy. Istotnie prawdziwa z niej mistrzyni wprowadzania pokoju!

Kanonizacji Świętej dokonał papież Leon XIII 24 maja 1900 r.

Rita, przeżywając tak dramatyczne i wydawałoby się niemożliwe do zaistnienia zwroty akcji w trakcie swego życia, została uznana za patronkę od spraw beznadziejnych. Z uwagi na to, że doświadczyła zarówno rodzinnego, jak i zakonnego życia, zwracają się do niej z prośbami kobiety i mężczyźni wszystkich stanów.

W ikonografii Święta przedstawiana jest w stroju zakonnym – w czarnym habicie i w białym welonie, z cierniem na czole. Jej atrybutami są: dwoje dzieci, krucyfiks, cierń, figa, pszczoły, róża.

W liturgii Kościoła św. Ritę wspomina się 22 maja – w dzień jej ziemskiej śmierci i narodzin dla Nieba.

Modlitwa do św. Rity

Święta Rito, posłuszna córko swoim rodzicom, kochająca małżonko gwałtownego męża, cierpliwa matko dwojga trudnych dzieci, dobrotliwie wyrozumiała współsiostro w klasztornej wspólnocie, cudowna współtowarzyszko cierpień ukochanego Pana. Ty znasz ludzi, oraz ich nędzę. Ty wiesz także o palących troskach mego serca. Bezgraniczna ufność w moc Twego orędownictwa prowadzi mnie do Ciebie. Pomogłaś niezliczonym ludziom w rozpaczliwych i prawie beznadziejnych wypadkach, byłaś ostatnią ucieczką dla proszących Cię z wiarą. Nie opuszczaj mnie także w mojej wielkiej potrzebie …..

Ty doświadczyłaś wielu cierpień i stałaś się godną nosić na swym czole ranę cierniowej korony. Dopomóż mi także iść moją drogą i nieść mój krzyż razem z Chrystusem, aby zaprowadził mnie do nieba. Amen!

Litania do Św. Rity

Kyrie elejson,

Chryste elejson,

Kyrie elejson,

Chryste usłysz nas,

Chryste wysłuchaj nas,

Ojcze z nieba Boże,

zmiłuj się nad nami.

Synu Odkupicielu świata Boże,

zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco jedyny Boże,

zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się nad nami.

Niepokalana Dziewico,

Królowo nieba i ziemi, módl się za nami.

Matko Serca Najświętszego,

módl się za nami.

Wszyscy święci, Aniołowie i Archaniołowie,

módlcie się za nami.

Święta Rito, Patronko w sprawach rozpaczliwych, módl się za nami.

Święta Rito, wzorze pokory,

Święta Rito, wzorze w zdaniu się na wolę Bożą,

Święta Rito, miłośniczko ukrzyżowanego Zbawiciela,

Święta Rito, oblubienico cierpiącego Zbawiciela,

Święta Rito, któraś z męką Chrystusową współcierpiała,

Święta Rito, ukoronowana cierniem przez anioła,

Święta Rito, któraś rany korony cierniowej na czole znosiła,

Święta Rito, któraś niezachwianie Miłosierdziu Bożemu ufała,

Święta Rito, któraś nigdy w skuteczność modlitwy nie zwątpiła,

Abyśmy siebie samych zaprzeć się umieli, uproś nam Święta Rito.

Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana,

Abyśmy nieprzyjaciół naszego zbawienia pokonać umieli,

Abyśmy umieli zdać się na wolę Bożą,

Abyśmy złe skłonności nasze poskromić umieli,

Abyśmy wiarę niezachwianą w sercu zachowali,

Aby serca gorliwością o chwałę Bożą pałały,

Abyśmy anielską cnotę czystości umiłowali,

Abyśmy bliźnich naszych w Bogu umiłowali,

Aby Bóg Miłosierny wielkich świętych w naszej ojczyźnie wzbudzić raczył.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

 K: Módl się za nami Święta Rito!

W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana.

 Módlmy się: Wszechmogący wieczny Boże, który w nieskończonym miłosierdziu swoim za wstawiennictwem św. Rity wysłuchujesz nas i w takich okolicznościach, gdy już według ludzkiego rozumienia żadnej nie ma nadziei; użycz nam, prosimy Cię, przez tę miłość, którą serce św. Rity dla Ciebie pałało, abyśmy się stali godnymi zmiłowania Twojego, aby niewierni poznali, że Ty, o Boże miłosierny, pokornym i skruszonym łaski dajesz, a dla słabych i bezbronnych jesteś tarczą i obroną.

Przez Chrystusa Pana naszego.

Amen!

Nowenna do św. Rity

Na  pierwszy dzień

Święta Rito, pragniemy naśladować twe cnoty i otrzymać za twym pośrednictwem łaskę życia wiecznego. Dzięki składamy Bogu, że cię od dzieciństwa obsypał swymi łaskami i wsławili mię twoje. O, jakże jesteśmy niepodobni do Ciebie, pełni próżności ziemskiej odpychamy wszystko, co wzniosłe, żyjemy w grzechach, lękamy się pokuty.

O święta Rito, która tyle możesz przed Bogiem, wyproś nam nawrócenie i szczery żal za grzechy, byśmy cię odtąd naśladowali w cnocie pokory i pokuty, i zasłużyli sobie na nagrodę w niebie, przyobiecaną cichym i tym, którzy płaczą. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją)

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Antyfona: Obdarzyłeś, Panie, służebnicę Twoją Ritę znakiem miłości i męki Twojej. Módlmy się: Ojcze niebieski, Ty dałeś świętej Ricie udział w męce Chrystusa, udziel nam łaski i siły do znoszenia naszych cierpień, abyśmy mogli głębiej uczestniczyć w misterium paschalnym Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Na drugi dzień

Bóg wybrał cię, święta Rito, za jaśniejący wzór dla dziewic, żon, wdów i zakonnic. Zostawiłaś najpiękniejszy przykład żony, zmuszona żyć z mężem pełnym pychy, znosząc w pokorze i cichości wyrzuty, zniewagi, a nawet i bicie. Słodyczą i cierpliwością zmieniłaś porywczość swego męża w łagodną uległość.

O, gdyby i dziś żony chciały naśladować twe ciche i pełne słodyczy życie, łagodzić serca swych porywczych nieraz mężów, gdybyśmy wszyscy umieli żyć z naszymi krewnymi i bliźnimi według praw Bożych i miłości chrześcijańskiej, ubyłoby tyle niezgód prowadzących niekiedy do opłakanych następstw.

Błagamy cię, o święta Rito, wyproś nam wszystkim u Boga dary Ducha Świętego, abyśmy kiedyś mogli wielbić wraz z tobą Dawcę wszelkiego dobra w królestwie wiecznego pokoju. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

Ojcze nasz… Zdrowaś Mary­jo… Chwała Ojcu…

Antyfona…

Na trzeci dzień

Jakże bolesna była dla ciebie, o święta Rito, wiadomość o zamordowaniu twojego męża. Zapłakałaś gorzkimi łzami na myśl, że dusza jego nieprzygotowana stanęła przed sądem sprawiedliwego Boga. Nie myślałaś o sobie, lecz polecałaś ustawicznie miłosiernemu Bogu duszę zamordowanego męża, błagając o przebaczenie dla jego morderców, a poznawszy, że mali jeszcze synowie twoi pragną pomścić śmierć ojca, błagałaś Boga, by ich raczej zabrał ze świata, niż mieliby krwawym czynem zemsty splamić swe sumienie.

Bóg cię wysłuchał, zabierając obu synów w młodym wieku. Po ich stracie, dzięki składałaś Jezusowi, że ich powołał do siebie przed dokonaniem zbrodni. Jakże my wobec tego przykładu jesteśmy nędzni, nie umiemy przebaczyć najmniejszej obrazy ani zdobyć się na ofiarę dla duszy własnej, jak i dla duszy bliźniego.

O święta Rito, uproś nam u Boga gotowość przebaczania nieprzyjaciołom naszym, abyśmy sami stali się godniejszymi przebaczenia grzechów naszych i cieszyli się nagrodą wieczną w niebie. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Antyfona…

Na czwarty dzień

0 święta Rito, jakże wielka była miłość twa dla Boga i bliźniego. Któż może wyobrazić sobie twe najgorętsze uczucia i rzewne łzy, któreś wylała, myśląc o męce twego Ukrzyżowanego Oblubieńca? Kto pojmie ten święty zachwyt w obcowaniu z Bogiem, w którym znajdowano cię często? Kto wypowie twą miłość dla bliźnich, biednych i chorych, między którymi byli bardzo smutni i nieszczęśliwi, a tyś ich objęta miłosierdziem serca twego?

My zaś tak często zajęci jesteśmy sobą, nie staramy się, by zaopatrzyć potrzeby duchowe i cielesne bliźnich naszych.

Wybłagaj nam, o święta Rito, łaskę, by serca nasze pałały czystą miłością bliźniego, abyśmy ciebie naśladowali i od tej chwili złączeni byli z tobą tą odwieczną miłością, która cię czyni pełną chwały i szczęścia w niebie. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Antyfona…

 Na piąty dzień

Od dzieciństwa znałaś, o święta Rito, niebezpieczeństwa natury ludzkiej, jak pycha, zmysłowość i takim wstrętem do tego złego byłaś przejęta, iż wytrwałaś w łasce na chrzcie świętym otrzymanej. Idąc za wolą rodziców, poślubiłaś męża. Zwolniona przez śmierć męża i dzieci od obowiązków żony i matki, błagałaś gorąco Pana Jezusa, byś mogła być przyjęta do klasztoru i pomimo trzykrotnej odmowy, prawie cudownie przyjęta zostałaś. Bóg uczynił zadość twoim pragnieniom i związałaś się na wieki z Jezusem ślubami czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

O szczęśliwa Rito, wejrzyj na nas, będących pod ciężarem namiętności i grzechów, które nas prowadzą do wiecznej zguby. Wybłagaj nam, o święta Rito, łaskę rozmiłowania się w dobrach niebiańskich, abyśmy kiedyś oczyszczeni z grzechów, pałający serdeczną miłością ku Bogu, mogli zasłużyć sobie na nagrodę przyobiecaną tym, którzy umieli wzgardzić fałszywymi i marnymi dobrami tego świata. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Antyfona…

Na szósty dzień

Podziwem przejęci, rozważamy, o święta Rito, twe życie, które było jakby ciągłą modlitwą. Ciało twe umartwiałaś postami, krótkie chwile snu spędzałaś na twardym posłaniu. Wszystkie umartwienia czyniłaś dla zwalczenia pożądliwości. My postępujemy często zupełnie przeciwnie. Zamiast uciekać się do modlitwy i pokuty, szukamy uciech, które nas odwracają od Boga.

Dziś jednak, uznając konieczną potrzebę pokuty i modlitwy, błagamy cię, o święta Rito, abyśmy walcząc z naszymi wadami, wyrzekli się ich na zawsze i stali się godnymi cieszyć się wraz z tobą szczęściem wiecznym w niebie. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

Ojcze nasz… Zdrowaś Mary­jo… Chwała Ojcu…

Antyfona…

Na siódmy dzień

Święta Rito, ty całą duszą pragnęłaś podzielić boleść cierniowej korony Chrystusa i zostałaś wysłuchana. Boski Oblubieniec w nagrodę twego współczucia i miłości, z jaką rozważałaś Jego mękę, zranił cię cudownie w czoło cierniem swej korony. Do końca życia, to jest lat piętnaście, nosiłaś tę ranę na czole, dziękując Chrystusowi za tę wielką łaskę.

My zaś, zamiast znosić cierpliwie nasze krzyże i troski, którymi Bóg nas nawiedza, smucimy się i narzekamy.

O święta Rito, uproś nam u Jezusa łaskę cierpliwego znoszenia wszystkich utrapień doczesnych, abyśmy przez modlitwę i poddanie się woli Bożej godni byli radować się z tobą w wieczności. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Antyfona…

Na ósmy dzień

Boski twój Oblubieniec, o święta Rito, chcąc cię bardziej uświęcić i uczynić podobną sobie, dopuścił, byś dotknięta była przez ostatnie cztery lata życia twego ciężką chorobą. Jakież wspaniałe przykłady poddania się woli Bożej i cierpliwości zostawiłaś nam, o święta Rito. Przykra tylko była dla ciebie myśl, że jesteś ciężarem dla swych sióstr zakonnych. Zapowiedź bliskiego wyzwolenia z więzienia ciała i przejścia do wiecznej ojczyzny napełniła twe serce radością. Oddałaś piękną swą duszę w ręce Jezusa, Oblubieńca swego.

Cóż się stanie z nami, grzesznikami, w chwili śmierci? Z nami, którzy nie umiemy i nie chcemy znosić spokojnie żadnej choroby?

Miej litość nad nami, o święta Rito! Wyproś nam u Jezusa zupełne poddanie się woli Bożej i cierpliwość w ostatniej chorobie oraz szczęśliwą śmierć, abyśmy z tobą złączeni mogli wielbić Boga na wieki. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Antyfona…

Na dziewiąty dzień

Twoja głęboka pokora, o święta Rito, wyjednała ci wielką chwałę w niebie, jaką teraz posiadasz. Dla tej pokory chciał twój Boski Oblubieniec wsławić cię także na ziemi. Toteż zaraz po twej śmierci zdziałał za twym pośrednictwem wiele cudów. Ludzie z daleka i bliska tłumnie cisnęli się do twego grobu, ogłaszając cię świętą. To pobożne mniemanie potwierdził także wyrok namiestnika Chrystusowego, który cię również świętą ogłosił. Odtąd chwała twoja szerzy się wśród wiernych po całym świecie i masz  przywilej  być zwaną „Orędowniczką w sytuacjach beznadziejnych" i „Świętą do spraw trudnych".

O pełna chwały Rito, zlituj się nad nami! Wyjednaj nam łaskę poznania tej prawdy, że prochem jesteśmy i nic sami nie możemy. Broń nas od wiecznego potępienia, które jest udziałem pysznych i zbuntowanych aniołów, i pomóż nam, abyśmy wraz z tobą w niebie cieszyli się chwałą przyobiecaną pokornym. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

Ojcze nasz… Zdrowaś Mary­jo… Chwała Ojcu…

Antyfona…


[1] Biografia św. Rity opracowana na podstawie: Louis Couëtte, Święta Rita z Cascia (1381-1457) – święta od spraw beznadziejnych, w: „Vox Domini”, nr 1/97, s.4-6.